Nie tylko dodaje smaku i aromatu do potraw, ale także może pomóc w leczeniu chorób, pielęgnacji skóry i włosów, a nawet w czyszczeniu domu. W tym artykule odkryj różnorodne zastosowania octu jabłkowego i dowiedz się, co warto dodać do swoich potraw, aby zaskoczyć swoich gości i zadbać o swoje zdrowie i urodę. Choć wymieniana jest na ostatnim miejscu, sól wcale nie odgrywa pobocznej roli w pieczeniu doskonałego chleba, bo przyczynia się do wytworzenia odpowiedniej spoistości ciasta, uzyskania właściwego koloru zarówno skórki, jak i miąższu oraz ogranicza rozwój drożdży, które bez niej mogłyby nadmiernie się rozplenić i doprowadzić Nawet gdy nie mamy w domu jajek, możemy szybko upiec smaczne i chrupiące ciasteczka:)- masło utrzeć z cukrem pudrem- dodać obie mąki i proszek do pieczenia i dalej ucierać- dodać rozpuszczoną, przestudzoną czekoladę i dalej ucierać(ja na koniec zagniatałam ciasto ręką)Formować kulki wielkości orzecha włoskiego i spłaszczać Fast Money. Sól jest niezbędną przyprawą w kuchni, jednak jej nadmiar może zrujnować nawet najlepsze danie. Każdemu może zdarzyć się przesolenie zupy, sałatki lub sosu. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy jedynym rozwiązaniem jest przygotowywanie potrawy od nowa? Na szczęście nie! Poniżej prezentujemy kilka sprawdzonych sposobów na "uratowanie" przesolonej potrawy. 1. Przesolona zupa Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się dodać do zupy zbyt dużo soli? Aby zniwelować jej zbyt słony smak, możesz dolać do zupy więcej wody i ponownie ją zagotować (ilość dodawanego płynu zależy od tego, jak bardzo przesolona jest zupa). To jeden z najprostszych sposobów. Inna metoda to wlanie do zupy dwóch surowych białek jaj. Kiedy się zetną, wchłoną sól. Ścięte białko należy usunąć łyżką lub - jeśli masz taką możliwość - przecedź zupę przez grube sitko (tym sposobem całkowicie usuniesz białko z zupy). Zdjęcie: Fotolia Kolejnym sposobem na uratowanie przesolonej zupy jest wrzucenie do niej poćwiartowanego jabłka. Musisz jednak uważać, aby się nie rozgotowało. Dlaczego jabłko? Owoc ten podczas kontaktu z solą wydziela swój naturalny cukier - i to właśnie on może poprawić smak Twojej zupy. To nie koniec. Jeżeli żaden ze sposobów nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, mamy dla Ciebie jeszcze dwie metody: obierz dużego ziemniaka i wrzuć go do zupy, niech się ugotuje. Warzywo to wchłonie nadmiar soli - można powiedzieć, że działa jak gąbka. Czasami, jeśli zupa jest lekko przesolona, wystarczy zabielić ją śmietaną i jogurtem. Ten dodatek również powinien poprawić jej walory smakowe. 2. Przesolony sos W tym przypadku również sprawdzi się sposób z surowym ziemniakiem. Doprawiając sos śmietaną lub jogurtem (pod warunkiem, że nie jest bardzo przesolony), również pozbędziesz się nadmiaru soli. Przesolony gulasz możesz uratować, dodając do niego pomidory bądź odrobinę cukru. Smak potrawie przywróci także podpieczona kromka zwykłego chleba lub dolanie do sosu niewielkiej ilości mleka. Jeśli przesolisz ciemny sos pieczeniowy, dodaj do niego zmiksowaną marchewkę (może być także inne warzywo o neutralnym smaku, np. cukinia). Warzywa wchłoną nadmiar soli i nie zmienią smaku Twojego dania. Zdjęcie: Fotolia 3. Przesolone mięso Jak możesz uratować tę potrawę? Wlej na patelnię bądź do brytfanny pół szklanki wytrawnego wina. Alkohol wchłonie nadmiar soli i wyparuje. Mięso zyska dzięki temu przyjemny aromat. Kolejnym sposobem na zmianę smaku jest posmarowanie mięsa z każdej strony miodem. Następnie tak przygotowane mięso należy upiec. 4. Przesolona sałatka Jeśli przygotowana przez Ciebie sałatka okaże się zbyt słona, włóż do niej jednego umytego, surowego ziemniaka i pozostaw na 15 minut. Ziemniak - tak jak w przypadku zbyt słonej zupy - wchłonie sól, a sałatka odzyska swój smak. W przypadku sałatek warzywnych można dodać więcej jogurtu lub majonezu. Jeśli warzywa są pokrojone i posolone (bez dodatku sosów itp.) wystarczy umyć je pod bieżącą wodą - wtedy usuniemy z nich nadmiar soli. Zdjęcie: Fotolia SÓL A TWOJE ZDROWIE Sól kuchenna to inaczej chlorek sodu. To właśnie sód jest pierwiastkiem, który jest niezbędny do życia. Dzienne spożycie soli nie powinno przekraczać 5 gramów (czyli jednej łyżeczki). Jej nadużywanie może prowadzić do rozwoju wielu chorób. Spożywanie soli w zbyt dużych ilościach może być przyczyną powstania nadciśnienia tętniczego. Sól powoduje także miażdżycę oraz zwiększa ryzyko zachorowania na choroby sercowo-naczyniowe. Dbaj o to, by spożywać właściwe ilości soli. Zawsze możesz zastąpić ją odpowiednią mieszanką ziół lub pieprzem. Skoro już wiesz, jak uratować przesolone potrawy, nie załamuj się kiedy Twoje danie bądź zupa okażą się zbyt słone. A może Wy znacie jeszcze inne sposoby na uratowanie przesolonych dań? Jeśli tak, podzielcie się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem! Dowiedz się więcej, czyli 10 trików, jak uratować przesoloną potrawę >>> Producenci żywności lubią anonsować, że ich produkt nie zawiera konserwantów, zdając sobie sprawę z tego, że wielu konsumentów obawia się szkodliwego wpływu na zdrowie tego rodzaju składników produktów. Poznaj prawdę o stosowanych w żywności dodatkach. Chcielibyśmy jeść produkty bezpieczne, smaczne, o atrakcyjnym wyglądzie i długim okresie przechowywania, ale najlepiej bez substancji dodatkowych. Ale tego rodzaju listę życzeń rzadko można spełnić. Współczesny przemysł spożywczy nie mógłby istnieć bez substancji dodatkowych. Są one stosowane nawet w produktach pochodzenia ekologicznego! Co więcej, w trosce o bezpieczeństwo i zdrowie nabywcy! „Stosowanie substancji dodatkowych zabezpiecza produkt przed tworzeniem się substancji szkodliwych, które mogłyby stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumenta – np. dodatek azotynów zapobiega rozwojowi Clostridium botulinum (pałeczka jadu kiełbasianego), a przeciwutleniacze przeciwdziałają jełczeniu tłuszczu. Substancje słodzące są niezastąpione w diecie chorych na cukrzycę, jak również osób otyłych lub dbających o prawidłową masę ciała” – tłumaczą specjaliści z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny. Substancje dodatkowe są stosowane do żywności w celu: przedłużenia trwałości produktów, a więc ograniczenia lub zapobiegania niekorzystnym zmianom powodowanym przez drobnoustroje, enzymy, procesy utleniania, zapobiegania niekorzystnym zmianom jakościowym powodującym zmiany barwy, smaku, zapachu, konsystencji, zwiększenia atrakcyjności konsumenckiej oraz ułatwienia stosowania lub wykorzystania produktu, utrzymania stałej i powtarzalnej jakości produktu, otrzymywania nowych produktów, np. żywności o obniżonej wartości energetycznej, obniżonej zawartości cukru, białka, glutenu itp. Konserwanty – samo zło? Mające złą sławę konserwanty, dopuszczone do żywności, są bezpieczne dla zdrowia konsumenta – o ile nie mamy na nie uczulenia i nie zjadamy ich zbyt dużo. W wielu przypadkach konserwanty są wręcz niezbędne. Do czego? Substancje konserwujące przedłużają trwałość żywności poprzez zmniejszenie szybkości lub całkowite zahamowanie procesów rozkładu spowodowanych przez mikroorganizmy. Dzięki konserwantom produkty niepoddane obróbce termicznej są bezpieczne dla konsumenta (np. tłuszcze do smarowania pieczywa – pudełko zawierające produkt jest otwierane wiele razy, a zawartość jest spożywana nie jednorazowo lecz przez dłuższy czas, co sprzyja rozwojowi patogenów). Co z glutaminianem i innymi wzmacniaczami? Gdy na skutek procesu technologicznego produkty tracą częściowo swój naturalny smak, jego wzmacniacze sprawiają, że gotowy produkt nadal jest smaczny. Niektóre produkty wysoko przetworzone w ogóle się bez nich nie obejdą, np. sproszkowane zupy czy konserwy typu pulpety w sosie. Ale ich ilość: maksymalną i dopuszczalną dawkę w żywności ustalają przepisy. Nie zmienia to faktu, że dietetycy nie polecają częstego jedzenia tego rodzaju produktów – zawierają one stosunkowo duże ilości soli, której spożycie i tak jest w Polsce zbyt wysokie, a często także utwardzone tłuszcze, których częste jedzenie to prosta droga do kłopotów zdrowotnych. Wzmacniacze smaku mogą też u osób wrażliwych na niektóre składniki pokarmowe prowadzić do podrażnień. Warto wyjaśnić, że glutaminian sodu (E 621), czyli sól monosodowa kwasu glutaminowego, to substancja od dawna znana w kuchni azjatyckiej, zwłaszcza w Chinach i Japonii. Sama nie ma smaku, jednak wzmacnia smak i zapach innych potraw. Japończycy mówią o niej: „umami” czyli wyśmienita, smakowita. Specjaliści z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny tłumaczą: „zła sława glutaminianu sodu pochodzi prawdopodobnie stad, że w jednym z opisów badań na zwierzętach odnotowano negatywny wpływ glutaminianu sodu na ich system nerwowy. Tyle, że w tych badaniach podawano zwierzętom tak duże dawki tej substancji, jakich my nie mamy możliwości zjeść! (w przeliczeniu na masę naszego ciała)”. Choć glutaminian sodu „oskarża się” o wywoływanie reakcji alergicznej, odczuwanej często po zjedzeniu potraw kuchni azjatyckiej, w której jest używany (mówi się nawet: syndrom chińskiej kuchni) nie ma na to naukowych dowodów. Uczucie pieczenia warg, podrażnienie spojówek, nudności, a nawet wymioty, na które skarżą się niektóre osoby po zjedzeniu orientalnych potraw, może być spowodowane nadwrażliwością na ten składnik lub inne. Drażniąco mogą działać ostre przyprawy (np. chili), sosy ze skorupiaków lub fermentowana soja, także obficie stosowane w kuchni chińskiej. Co nam przyjdzie z czytania etykiet Żywność świeża i nieprzetworzona przemysłowo ma wiele zalet, ale współcześnie rzadko jesteśmy w stanie taką sobie zapewnić. Nie zwalnia to jednak dbających o zdrowie z czytania etykiet i wybierania produktów, które: mają jak najmniej soli jak najmniej cukrów jak najmniej nasyconych kwasów tłuszczowych. Jeśli ktoś chce się odchudzać, powinien też sprawdzać kaloryczność danego produktu i wybierać ten o mniejszej zawartości energii. Oprac. Monika Wysocka Źródło: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny Czytaj też:10 sposobów, aby twoja podróż przebiegała zdrowo Źródło: Serwis Zdrowie PAP fot. Fotolia Gdzie się znajduje sól? Sód występuje w żywności nieprzetworzonej jako naturalny jej składnik, stanowi dodatek do kulinarnej obróbki potraw przyrządzanych w domu oraz jest wykorzystywany na skalę przemysłową do produkcji żywności popularnie zwanej wysoko przetworzoną. Szacuje się że maksymalnie 10% sodu w naszej diecie pochodzi z naturalnej, nieprzetworzonej żywności (np. jego ilość w 100 g białej kapusty odpowiada 0,05 g soli, w brokułach i pomidorach 0,02 g soli, a w świeżym łososiu 0,13 g soli). Należy podkreślić, że dość duże ilości spożywanej przez nas soli pochodzą z przyprawiania potraw w trakcie ich przyrządzania. Jednak największe zagrożenie stanowi niekontrolowana konsumpcja przetworzonych produktów spożywczych. Za główne jej źródła w codziennej diecie uważa się spożywane w dużych ilościach pieczywo (3 kromki to ponad 1 g soli) oraz wędliny i sery „żółte”. Wciąż bardzo popularne z uwagi na cenę i łatwość przyrządzenia są dania gotowe: koncentraty zup i sosów w proszku, dania instant typu „gorący kubek” oraz sosy i gotowe dania mrożone typu pizza, wchodzące w skład tradycyjnych posiłków obiadowych lub je zastępujące. Listę zamykają słone przekąski zjadane w nadmiernych ilościach głównie przez dzieci i młodzież. Nowe przepisy unijne dotyczące znakowania produktów żywnościowych wprowadzają od 13 grudnia 2016 r. obowiązek podawania przez producenta między innymi ilości soli w jednostkach wagowych lub w przeliczeniu na tzw. porcję Wskazanego Dziennego Spożycia (ang. Guideline Daily Amount, GDA). Na wielu artykułach taką informację możemy znaleźć już teraz, jednak zdarza się, że producenci zamiast wskazania ilości soli podają zawartość sodu. Warto więc wiedzieć, że 1 g sodu (Na) odpowiada 2,5 g soli (NaCl). Może warto również zainteresować się zawartością soli w codziennie zjadanej porcji ulubionych, „dietetycznych” płatków zbożowych i spróbować samodzielnie skomponować prawdziwie cenne źródło witamin i minerałów bez zbędnych dodatków. Czym grozi nadmiar sodu w diecie? Zbyt duże spożycie soli jest niebezpieczne dla zdrowia i życia człowieka. Choroby układu krążenia, w tym najczęściej nadciśnienie tętnicze, ale także zawały serca, udary mózgu, jak również nowotwór żołądka, to często wskazywane przez lekarzy i udokumentowane przez badania groźne dla zdrowia konsekwencje nieprawidłowego spożycia soli. Warto wiedzieć, że nadmiar sodu zwiększa wydalanie wapnia przez nerki i każdy 1 g sodu (czyli 2,5 g soli) wiąże się ze stratą 20 mg wapnia. Zwiększa się zatem ryzyko wystąpienia osteoporozy, co jest szczególnie niebezpieczne np. przy diecie ubogiej w nabiał będący źródłem wapnia. Zwiększone wydalanie wapnia z moczem, spowodowane nadmiarem soli, sprzyja także powstawaniu kamieni nerkowych. Najnowsze badania wskazują, że wysokie spożycie sodu może prowadzić również do otyłości. Zobacz też: Poznaj 5 najbardziej niewłaściwych nawyków żywieniowych! Ile soli możemy zjeść? Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby dzienne spożycie soli nie przekraczało 5 g (2000 mg sodu), co w praktyce odpowiada jednej płaskiej łyżeczce do herbaty. Dzieci mają jeszcze mniejszą dopuszczalną normę, bo jedynie 3 g dziennie. Powyższa rekomendacja obejmuje całkowite spożycie soli, czyli zawartą w zakupionych artykułach żywnościowych oraz dodaną do potraw w trakcie obróbki kulinarnej oraz z dosalania. Niestety, przyzwyczajenie do słonego smaku i skłonność do nadmiernego przyprawiania potraw powoduje, że Polacy spożywają ok. 11 g soli dziennie, czyli ponad 2 krotnie więcej niż przewidują zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia. Czym jest sól? Sól kuchenna w postaci chlorku sodu (NaCl) jako przyprawa i konserwant to ważny składnik żywności, a zarazem główne źródło sodu – makroelementu podlegającego ciągłej wymianie w naszym organizmie. Sód to główny składnik płynu pozakomórkowego, w tym także osocza krwi, a wraz z jonami chloru reguluje ciśnienie osmotyczne w płynach ustrojowych oraz równowagę kwasowo-zasadową ustroju, jak również wpływa na aktywny transport składników odżywczych: cukrów, aminokwasów i witamin do komórek ustrojowych. Niedobory sodu powodują szybkie odwodnienie organizmu, ale u osób zdrowych występuje to tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. przy silnym poceniu się. Zdecydowanie częściej występuje jego nadmiar w organizmie z uwagi na niekontrolowane pobieranie z pożywieniem. Co zrobić, aby jeść jak najmniej soli? Wystarczy trochę wiedzy, chęci i zaangażowania, a poprawa samopoczucia gwarantowana. Pierwszą czynnością jest zastąpienie soli świeżymi lub suszonymi ziołami: bazylią, oregano, tymiankiem, majerankiem – w zależności od naszych upodobań. Kolejnym krokiem powinna być rezygnacja z codziennego spożywania wędlin, na rzecz past twarogowych z ziołami, warzywami, orzechami lub nasionami (sezamu, czarnuszki, słonecznika). Równie ważne jest wyeliminowanie z naszej diety gotowych dań, np. mrożonej pizzy, zup i sosów w proszku lub ze słoików oraz posiłków typu instant. Zachęcajmy się wzajemnie w gronie rodziny lub znajomych do wspólnego gotowania lub przygotowywania zdrowych potraw, a przede wszystkim bądźmy świadomymi konsumentami na rynku produktów żywnościowych. Zobacz też: Nie rezygnuj z cukru! Autor: Anna Sanicka, dietetyk LightBox.

potrawy do ktorych dodaje sie sol